Za kraty aresztu śledczego trafił 48-letni mieszkaniec gminy Dłutów. Pabianicka prokuratura zarzuca mu spowodowanie śmierci 41-latka. Tragedia rozegrała się pod koniec czerwca w okolicach Dłutowa.

Nocą z 22 na 23 czerwca w gminie Dłutów czterech znajomych mężczyzn ostro piło. Dwóch pokłóciło się. Pijany 48-latek skopał kolegę i rzucił go na posadzkę. Nieprzytomny pobity zmarł w szpitalu.

Tymczasem pozostali uczestnicy pijaństwa uciekli i ukrywali się. Ale dłutowscy policjanci dopadli ich. Opinia biegłego medyka pozwoliła prokuratorowi na przedstawienie 48-latkowi zarzutów i wystąpienie do sądu o tymczasowe aresztowanie go.