Pożar wybuch kilka minut po północy. - To banda gówniarzy szła z Lewitynu i podłożyła ogień - uważa sąsiadka baru z bloku obok. Spłonęło częściowo wiklinowo-drewniane ogrodzenie. Dwie ławki są nadpalone. Od ognia pękła szyba wystawowa. - Szybko ugasiliśmy ten pożar. Trwało to jakieś 5 minut - mówi dyżurny strażak. - To było podpalenie.