Grupka nastolatków w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji świętowała 17 urodziny  koleżanki. Popili ostro na świeżym powietrzu. Przyjemna zabawa  omal nie zakończyła się tragicznie. Na szczęście zauważyli ich patrolujący okolice policjanci. Zaniepokoili się, gdy zobaczyli jak chłopaków niosących dziewczynę. Zatrzymali ich. Okazało się, że właśnie młodzi ludzie opuścili i  urodzinową imprezę, bo koleżanka źle się poczuła. Ale nie wszyscy  uczestnicy urodzin byli w stanie opuścić MOSiR o własnych siłach. Jedna z dziewczyn siedziała na trawniku i głośno płakała, druga leżała nieprzytomna w krzakach. Funkcjonariusze wezwali karetkę. Obie zabrano do szpitala na oddział ratunkowy.  Tam trzeźwiały pod okiem lekarzy. Badanie wykazało, że  miały 2 i 2,5 prom. alkoholu w organizmach. Pozostałych imprezowiczów z komendy odebrali rodzice.