- Jest duża szansa, że tramwaje pojadą już o północy, ale nie jestem tego pewny na sto procent - mówi dyspozytor MPK. - Teraz wozimy pasażerów komunikacją zastępczą, czyli autobusami. W nocy jako "P" prawdopodobnie wyjedzie autobus. Na pewno od rana będą jeżdziły tramwaje.


Naprawa torowiska i trakcji elektrycznej potrwa kilkanaście godzin. Tak długo, bo wagon, który wypadł z torów, sciął słup, na którym wiszą przewody elektryczne zasilające tramwaje. Monterzy MPK sprawnie usuwają szkody. Wieczorem dzwig podniósł wykolejony tramwaj i postawił go na torach. Ekipa robotników torowych kończy wymianę uszkodzonych podkładów na torowisku.Od godziny 14.00 łódzkie MPK uruchomiło autobusową linię zastępczą - z Łodzi do Pabianic. Kursują tam 4 autobusy.

To już kolejne wykolejenie w ciągu ostatnich tygodni - Wykolejony tramwaj ściął trakcję