List do redakcji

 

Ulica Trawiasta jest z jedną z wielu ulic na Zatorzu, na których była zakładana kanalizacja.

Tłuczeń położony na tej ulicy, zgodnie z obietnicami, miał być poprawiony. W ubiegły wtorek miał miejsce przegląd powykonawczy ulicy. Dzień wcześniej, czyli w poniedziałek pojawiła się ekipa i pozasypywała dziury na ulicy, ale o dziwo - tylko do połowy (od ulicy Gruntowej).

W tym czasie na ulicy Podmiejskiej trwała wymiana nawierzchni, a więc wjazd od tej strony był niemożliwy. W środę skontaktowałem się z Jednostką Realizującą Projekt i osobą odpowiedzialną za tę inwestycję - Aleksandrą Meller. Dostałem odpowiedź, że ulica jest przekazana do zarządu dróg i jeśli widzę jakieś uchybienia, to mam kontaktować się z nimi.

Na moje pytanie: "Czy była pani na odbiorze i widziała całą ulicę?", pani Meller stwierdziła, że nie widzi nieprawidłowości, że wszystko jest ok. A szkoda, bo wystarczyło, żeby przebyła całą drogę i zobaczyła, jak to wygląda.

Na podsumowanie:

1. Ulica Trawiasta była odebrana przy zalegającym śniegu i mrozie.
2. Na jakiej podstawie były zrobione zimą wskaźniki zagęszczenia gruntu? (Podczas odbioru kanalizacji powinny być zrobione trzy próbki w odstępie czasowym, chyba że wykonawcę obowiązują inne przepisy).
3. Brak korytowania, a tłuczeń wysypany tylko w pasie wykopu, a nie na całej ulicy.
4. Warto w końcu postawić do odpowiedzialności osoby odpowiedzialne za takie projekty i ich wykonanie, oraz osoby nadzorujące. Wystarczy przejść 300 metrów dla zdrowia, a nie wszystko oglądać z samochodu.