Ulica Trawiasta na Zatorzu (dawna Klimkowizna) wiosną i jesienią tonie w błocie, a latem ginie w tumanach kurzu. Została tutaj położona kanalizacja, a ulicę wysypano kruszywem.
- Ale nawierzchnia jest za nisko i nie pozwala to odpłynąć nadmiarowi wody po deszczu. Powstają lokalne jeziorka utrzymujące wodę dopóki nie wsiąknie w grunt – pisze w liście do redakcji mieszkaniec.
Ulica Poziomkowa wygląda, jakby do jej rewitalizacji użyto kasy bogatego sponsora. Kamienia posypano szczodrze (woda na pewno nie będzie miała gdzie się zatrzymać po deszczu), a i piachu nawet z lupą się nie znajdzie. Mieszkańcy sąsiednich ulic podejrzewają, że Poziomkowa jest uprzywilejowana, bo mieszka tam wiceprezydent Jarosław Cichosz.
- Przy Poziomkowej mieszka też wykonawca remontu tej ulicy, pan Zimoch, więc może z tego powodu postarał się zrobić ją wyjątkowo dobrze, bo sam po niej codziennie jeździ. Miasto nie zapłaciło więcej za Poziomkową, niż za inne ulice – tłumaczy Cichosz. - Chodnik został tutaj położony kilka lat temu. Jest zrobiony do połowy ulicy, ale przed moim domem go nie ma.
Ulica Trawiasta nie przeszła pierwszego odbioru.
- Powiedziałem, że nie jest do zaakceptowania stan tej ulicy. Ma być poprawiona – mówi Cichosz.
Do Jednostki Realizującej Projekt w Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji wysłał pismo, w którym ostrzega przed kolejnymi takimi wpadkami.
- Ulica Trawiasta była pierwszą, którą zrobili w tłuczniu i rozjeździli ją ciężkim sprzętem. Na 34 ulice takich z problemami jak tutaj jest 6. Wszystkie usterki zostaną usunięte - obiecuje.
Mieszkańcy ulicy Kąkolowej też nie są zadowoleni: „Po remoncie na wszystkich ulicach dookoła został wysypany grys, ulice zostały wyrównane i jakoś się prezentują, a przynajmniej się nie kurzy. A na Kąkolowej wystają studzienki i jest pełno dziur”.
- Niedługo rozpoczną tutaj układanie nawierzchni w tłuczniu – zapewnia Cichosz.
W poniedziałek rano na Zatorze pojechał prezydent Zbigniew Dychto i wiceprezydent Cichosz. Dokładnie obejrzeli wszystkie remontowane ulice.