Uwagę przechodniów i mieszkańców zwrócił seat zaparkowany od kilku dni przy ulicy Sienkiewicza. Auto miało wybitą przednią lampę. Na miejsce przyjechał patrol Straży Miejskiej. Funkcjonariusze, w porozumieniu z policją, próbowali ustalić właściciela samochodu. Jak się okazało, auto nie było zgłoszone jako kradzione, więc nie było podstaw do podjęcia interwencji.