W poniedziałek o godzinie 14.50 na terenie posesji przy ulicy Lutomierskiej, wśród gałęzi drzewa, zaplątała się kawka. Ptak nerwowo się szamotał. Na pomoc pospieszyli strażacy. Najpierw przyjechały dwa zastępy (bo taka jest procedura). Jednak to nie wystarczyło, bo dostęp do drzewa był utrudniony. Przyjechał podnośnik. Po czterdziestu minutach udało się uratować kawkę. Była zaplątana w sznurek.