Przed pięciometrową choinką, która stoi w sali widowiskowej MOK, przy ul. Kościuszki nie lada wyzwanie! Świątecznie przystrojone marne resztki drzewka muszą przypominać choinkę do 2 lutego. Nieważne, że igły lecą z niego na potęgę.
- Zgodnie z polską tradycją choinka będzie stała do święta Matki Boskiej Gromnicznej – zapowiada Radosław Żurawski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury. - Obiecuję, że tuż po nim choinki już nie będzie.
Tymczasem drzewko uschło. Nie radzimy podchodzić do niego bliżej. Gołe gałązki i sterta igieł na podłodze wygląda żałośnie. Dyrektor obstaje jednak przy swoim.
- Nie jest prawdą, że z choinki sypią się igły – zapewnia. - Nie sprzątnę drzewka wcześniej.