W piątek strażnicy miejscy i policjanci interweniowali na rynku przy ul. Moniuszki. Strażników wezwał tam jeden z pabianiczan, któremu handlujący sprzętem mechanicznym wydali się podejrzani. Mężczyźni oferowali piły spalinowe. Strażnicy poprosili o pomoc policję. Okazało się, że towar był legalny.

Na pabianickich ulicach było bezpiecznie. W niedzielę doszło tylko do trzech niegroźnych kolizji. O godzinie 13.20 na skrzyżowaniu ulic Wileńskiej i Toruńskiej daewoo uderzyło w tył dacię. Kierujący dacią skręcał z Wileńskiej w Toruńską, chcąc jechać w kierunku ulicy Kilińskiego. Zdaniem świadków, to kierowca dacii zawinił. Został ukarany mandatem, ale go nie przyjął. Sprawa trafi do sądu.

O godzinie 20.50 do kolizji doszło na ul. Warszawskiej 16. Zderzyły się tu opel i ford. Kierujący oplem Piotr E. dostał mandat.  10 minut później doszło tu do kolejnej stłuczki.
Zdaniem policjantów zagrożenie stworzył kierowca skody Michał T. i dostał mandat.
Mężczyzna jechał  Warszawską od centrum miasta. Wpadł w poślizg, auto stanęło bokiem na torach tramwajowych. W tym czasie w stronę centrum jechał volkswagen passat. Jego kierowca wystraszył się i uderzył w stojącego forda.