W czwartek (12 sierpnia) do komendy policji zgłosiła się mieszkanka Pabianic. Kobieta poinformowała, że ktoś z ulicy Broniewskiego ukradł jej samochód.
W piątek rano (godz. 6.20) przechodzień, który szedł ulicą Konopnickiej, zadzwonił do dyżurnego Straży Miejskiej. Mówił, że w miejscu, w którym się znajduje, stoi zielony opel corsa z kluczykami w środku. Gdy strażnicy tam przyjechali, okazało się, że auto jest otwarte. Na miejsce wezwano policję.
- Był to samochód kobiety, która zgłosiła się do nas dzień wcześniej. Nieznany sprawca skradł pojazd i porzucił go na ulicy Konopnickiej – mówi mł. asp. Joanna Szczęsna, rzecznik prasowy pabianickiej policji.