Pijany mężczyzna zastanawiał się, co powie żona, gdy zobaczy go w takim stanie w Wigilię przed południem. Tak sobie rozmyślał, siedząc na chodniku przy ulicy Cmentarnej. Przechodnie wezwali Straż Miejską. Na widok funkcjonariuszy pijany natychmiast wstał i wolał szybko iść do domu, niż spędzić Wigilię w izbie wytrzeźwień.