W czwartek (11 lipca) kwadrans po północy strażacy odebrali zgłoszenie od dyspozytora pogotowia. Prosił on o pomoc w dostaniu się do mieszkania, gdzie rzekomo miała przebywać chora kobieta.

Strażacy pojechali do kamienicy przy ul. Skłodowskiej. Na miejscu było już pogotowie i policja.

- Sprawdziliśmy sześć lokali i w żadnym nie było chorego – mówi dyżurny strażak. - Być może odebrane przez pogotowie zgłoszenie było mało precyzyjne.