W sobotę po północy jeden z mieszkańców usłyszał hałasy dobiegające zza torów kolejowych. Wyszedł sprawdzić, co się dzieje. Przy skrzyżowaniu ulic 15. Pułku Piechoty "Wilków" i Karniszewickiej zobaczył młodego mężczyznę kopiącego w zaparkowany samochód. Wandal zniszczył dwa boczne lusterka i ruszył dalej w stronę Chechła.

– Świadek zatrzymał przejeżdżający tamtędy samochód i poprosił kierowcę oraz pasażerkę o pomoc w złapaniu chuligana – relacjonuje nadkom. Joanna Szczęsna z pabianickiej komendy. – Ten ukrył się w krzakach w przydrożnym rowie. Po wyjściu z ukrycia uciekał chodnikiem biegnącym wzdłuż parku Wolności.

Pościg długo nie trwał. Świadkowie złapali młodego mężczyznę i wezwali policję.

– Zatrzymany 20-latek był pijany. Miał 1,4 promila alkoholu w organizmie. Odpowie za uszkodzenie mienia, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności – dodaje nadkom. Szczęsna.

Bohaterami tej historii okazali się dwaj pabianiczanie i mieszkanka gminy Dłutów.

– Dziękujemy za postawę godną naśladowania – podsumowują policjanci.