W czwartek po godzinie 9.00 przed Szkołą Podstawową nr 14 przy ulicy Ostatniej strażnicy miejscy interweniowali w sprawie bernardyna. Pies ułożył się tuż przed głównym wejściem do budynku. Nie był agresywny. Gdy przed szkołą z samochodu wysiedli strażnicy miejscy, bernardyn spokojnie do nich podszedł. Do psa wezwano Wojciecha Stolarczyka - specjalistę od bezdomnych psów.

- Zwierzę trafi do schroniska. Jeśli bernardyn jest zaczipowany, namierzenie jego właściciela nie będzie żadnym problemem – mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta SM.