Pijany mężczyzna leżał na chodniku przy ul. Waryńskiego 25. Dobudzili go strażnicy miejscy. Chcieli wezwać pogotowie, ale mężczyzna nie zgodził się na pomoc medyczną. Wstał i o własnych siłach poszedł do domu. Była godz. 13.00 w sobotę (21 sierpnia).
Tego samego dnia o godz. 20.10 karetka pogotowia pijanego mężczyznę odwiozła do szpitala. Leżał on na chodniku przy ul. św. Rocha.