Śledczy ustalili, że zatrzymani wyłudzili z firm ubezpieczeniowych ponad 85.000 złotych odszkodowań za kolizje drogowe, których nie było.
Rozpracowywaniem grupy policjanci z Sieradza i Łodzi zajmowali się od końca 2005 roku.
– Wówczas uzyskano pierwsze informacje o nieuczciwych klientach firm ubezpieczeniowych, którzy dostali odszkodowania komunikacyjne za stłuczki, które były sfingowane lub wręcz nie zaistniały – informuje podinsp. Magdalena Zielińska z łódzkiej policji.
Funkcjonariusze ustalili firmy ubezpieczeniowe, które w ten sposób zostały oszukane. Zabezpieczono tony dokumentacji i poddano je szczegółowej analizie. Zebrany materiał pozwolił na ustalenie 9 osób – 8 mężczyzn i 1 kobiety zamieszanych w ten proceder.
Podejrzani w latach 2003 – 2005 postanowili „podreperować” domowe budżety zgłaszając ubezpieczycielom stłuczki, które sami zainicjowali lub takie, które faktycznie nie miały miejsca. „Przedsiębiorczy” mieszkańcy województwa łódzkiego zgłosili 5 zdarzeń drogowych, w których uczestniczyć miało 8 samochodów zagranicznych marek. W ten sposób wyłudzili od ubezpieczycieli z tytułu OC i AC ponad 85 tysięcy złotych. Usiłowali wyłudzić kolejne 18 tysięcy.
Zebrany materiał dowodowy został przedstawiony Prokuraturze Rejonowej w Sieradzu, która w październiku ubiegłego roku wszczęła postępowanie przygotowawcze w tej sprawie.
13 maja policjanci wkroczyli do mieszkań oszustów. W ręce śledczych wpadło 8 osób, a 1 zgłosiła się sama.
Zatrzymani to mieszkańcy Sieradza, a także powiatu sieradzkiego, bełchatowskiego i pabianickiego. Mają od 28 do 50 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty oszustwa i zostali przesłuchani.
Ośmiu skorzystało z możliwości dobrowolnego poddania się karze, a 50-letni mieszkaniec powiatu pabianickiego trafił do policyjnego aresztu.
Prokurator zastosował także 4 poręczenia majątkowe o łącznej kwocie 6.700 złotych, zaś na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono 7.400 złotych w gotówce.
Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności nawet do 8 lat.
Śledczy traktują sprawę jako rozwojową i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.