Arkadiusz P., jadący fiatem ulicą Moniuszki, nie dostosował prędkości do warunków jazdy, zjechał na lewe pobocze i uderzył w ogrodzenie posesji. Tak o kolizji, która miała miejsce we wtorek o godz. 14.00 napisano w policyjnym raporcie. Kierowca dostał mandat i punkty karne.
– Nie jechał szybko. Chłopak chciał uniknąć zderzenia z innym samochodem – mówią świadkowie wypadku. – Bo z ulicy Kościuszki wyjechał mu jakiś wariat w bmw. Jechał pod prąd. Nawet się nie zatrzymał.