Złodziei ujęto dzięki spostrzegawczości jednego z mieszkańców Pabianic. 20 marca w godzinach dopołudniowych pabianiczanin, myjąc samochód na stacji benzynowej przy ul. Łaskiej, był świadkiem, jak dwóch złodziei wynosi z pobliskiego hipermarketu towar i chowa go do zaparkowanego opla. Natychmiast zaalarmował policję.
– Dzięki pomocy 39-letniego pabianiczanina zatrzymaliśmy sprawców na gorącym uczynku– mówi mł. asp. Joanna Szczęsna z pabianickiej policji.
Złodziejami okazali się dwaj mieszkańcy Sosnowca, którzy przyjechali do Pabianic na "gościnne występy”.
Ne chcąc budzić podejrzeń, zaparkowali opla na terenie stacji benzynowej i poszli do hipermarketu. Idąc w kierunku sklepu, mieli porozpinane kurtki, gdy z niego wychodzili, byli pozapinani po same uszy. To zwróciło uwagę korzystającego z myjni pabianiczanina.
Jak się okazało, kurtki mieli od wewnątrz wypchane skradzionym towarem. Szli wolno, by zdobycz nie wypadła spod ubrania. Skradziony towar złodzieje schowali do zaparkowanego samochodu i ponownie udali się po łupy.
Gdy wracali do auta ze skradzionym towarem, wpadli prosto w ręce policjantów.
24- i 31-letni mieszkańcy Sosnowca zostali zatrzymani. Z półek hipermarketu skradli 14 butelek alkoholu wartego prawie 500 zł.
Za kradzież grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wcześniej byli już notowani głównie za przestępstwa przeciwko mieniu.