Pijany kierowca z Pabianic spowodował wypadek w Sieradzu. Jego opel vectra zderzył się z samochodem marki BMW. Gdy policjanci zbadali stan trzeźwości 50-letniego pabianiczanina, byli mocno zaskoczeni. Kierowca "wydmuchał" w alkomat ponad 3,6 promila alkoholu. W takim stanie nie da się bezpiecznie prowadzić nawet taczki...
Policja zabrała samochód sprawcy - zabezpieczyła go na poczet przyszłych kar. Pijany kierowca został zamknięty w areszcie komendy. Czeka go szybki proces przed sądem. Za to, co zrobił, grozi kara do dwóch lat więzienia.