Czterech chłopaków wygłupiało się przed budynkiem gimnazjum przy ulicy 20 Stycznia. Ktoś wezwał strażników miejskich. Na ich widok, trzej chłopcy uciekli. Został jeden. Jak się okazało, był uczniem tej szkoły. Czuć było od niego woń alkoholu. Funkcjonariusze zaprowadzili go do pedagoga szkolnego. Nie wiadomo jeszcze, jakie konsekwencje poniesie.

Ta interwencja miała miejsce w poniedziałek o 13.20.