Na zmianę pada deszcz i grad. Co kilka chwil grzmi. Na ulicach tworzą się ogromne kałuże. Wody jest tak dużo, że płynie ulicami, studzienki okazały się za małe. Ludzie przechodzący przez skrzyżowanie ulic Zamkowej i Kilińskiego brodzą po kostki w wodzie.