Nocą z 16 na 17 lipca małżeństwo pabianiczan piło alkohol w swoim mieszkaniu przy ulicy Pięknej. 54-letni mąż po libacji położył się spać. Wtedy 52-letnia żona kuchennym nożem zadała mu ciężkie rany. Karetka pogotowia zawiozła mężczyznę do szpitala. Lekarze stwierdzili wstrząs krwotoczny. Mimo natychmiastowej pomocy ranny zmarł 19 lipca).
Jeszcze tej samej nocy policjanci zatrzymali kobietę sprawczynię tragedii. Badanie alkomatem wykazało u niej około 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Została tymczasowo aresztowana.