Słono zapłaci pijany kierowca furgonetki marki Iveco, który próbował dąć łapówkę (200 zł) policjantowi z pabianickiej drogówki. Stanie przed sądem za podwójne przestępstwo: kierowanie autem w stanie nietrzeźwym i zamiar przekupienia policjantów. Tylko za to drugie grozi mu kara do 8 lat więzienia.
Wszystko zaczęło się na ulicy Tkackiej, gdzie w piątek o godzinie 16.30 niegroźnie zderzyły się dwa samochody. Pojechał tam patrol sekcji ruchu drogowego. Gdy sierżant policji wyjmował z radiowozu sprzęt pomiarowy, podszedł do niego 36-letni kierowca iveco - jeden z uczestników stłuczki. Przyznał, że wypił piwo i nie chciałby być badany alkomatem. Gdy to mówił, do bagażnika radiowozu włożył 200 zł. Sierżant zauważył to. Natychmiast wezwał kolegę - posterunkowego. Obaj zawiadomili przełożonych z komendy. Następnie poprosili gapiów, by byli świadkami zabezpieczania łapówki.
Kierowca, który próbował przekupić policjantów, miał w organizmie 1,5 prom. alkoholu. To 36-letni mieszkaniec Łodzi.