Nieuczciwa opiekunka pod nieobecność staruszki wyniosła jej z domu kilkaset złotych. O kradzieży poszkodowana zaalarmowała stróżów prawa. Od dłuższego czasu 41-letnia pabianiczanka opiekowała się starszą panią, pomagając między innymi w robieniu codziennych zakupów. Podopieczna obdarzyła opiekunkę wielkim zaufaniem, powierzając jej klucze do swego mieszkania. Nie przypuszczała, że znajoma jej osoba po pewnym czasie wykorzysta jej ufność i ją okradnie. Gdy 81-latka trafiła na kilka dni do szpitala, opiekunka weszła do jej mieszkania otwierając je kluczem, po czym przetrząsnęła miejsca, gdzie schowane były pieniądze. „Obłowiona” w kilkaset złotych zamknęła z powrotem drzwi, po czym udała się w odwiedziny do staruszki, by oddać jej klucze. Starsza pani po powrocie do domu odkryła, że padła ofiarą kradzieży. Zastanawiało ją, kto mógł jej dokonać. Kto wszedł pod jej nieobecność do mieszkania, skoro nie nosiło ono śladów plądrowania ani włamania? O kradzieży 81-latka powiadomiła stróżów prawa, którzy kilka godzin później zatrzymali jej opiekunkę. Kobieta od samego początku wypierała się kradzieży pieniędzy, utrzymując, że jest niewinna. Jednak zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie jej zarzutu kradzieży, za co grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.