Do psiej wymiany spostrzeżeń doszło w klatce schodowej bloku przy ulicy Cichej. Jeden z nich był na smyczy, którą trzymała jego pani, a drugi biegał bez zabezpieczeń. Nagle rzucił się na psinę, a właścicielka, nie mogąc rozdzielić walczących zwierzaków, wezwała strażników miejskich. Kiedy dotarli na miejsce, psy były już rozdzielone. Matka zgłaszającej, która była świadkiem psiej szarpaniny, skarżyła się na silny ból w klatce piersiowej. Strażnicy wezwali pogotowie, które zabrało kobietę do szpitala. To zdarzenie miało miejsce w środę po godzinie 19.00.