W piątek (4 grudnia) poinformowano policję, że mieszkaniec ulicy Kochanowskiego od czwartku nie wychodził z domu. Dzwonili zaniepokojeni sąsiedzi.

- Kobieta zobaczyła przez okno leżącego na łóżku sąsiada - dodaje aspirant Joanna Szczęsna z policji. - Pukała do drzwi jego mieszkania, ale nikt nie odpowiadał.

Przyjechało pogotowie. Lekarz stwierdził zgon 57-letniego Jana T. Wykluczył udział osób trzecich.