W niedzielę (22 listopada) jeden z lokatorów domu przy ulicy Waryńskiego, zaniepokojony kilkudniową nieobecnością swojej sąsiadki, zadzwonił na policję. Funkcjonariusze o pomoc poprosili strażaków.

Przed godziną 23.00 strażacy weszli przez okno do mieszkania kobiety. Do środka wpuścili policję i lekarza pogotowia. 50-letnia Marianna O. leżała na podłodze obok łóżka.

- Nie dawała oznak życia - mówi Szymon Giza, rzecznik straży pożarnej.

Lekarz stwierdzili zgon. Wykluczono udział osób trzecich.