W środę około południa mieszkaniec posesji przy ulicy Bardowskiego źle się poczuł. Pogotowie zabrało go do szpitala. Po tym fakcie sąsiad zauważył, że w mieszkaniu chorego mężczyzny coś się dzieje. Był pewien, że są tam jacyś ludzie. Wezwał strażników miejskich, którzy ustalili że mieszkanie jest puste. Nie wiadomo czy była to próba włamania, bo trudno bez właściciela ustalić czy coś zginęło. Na wszelki wypadek pracownicy administracji, pod którą podlega ten budynek, wymienili zamki w drzwiach.