Można to zauważyć na każdej ulicy naszego miasta, na krańcówkach, w parkach, a także na polach.

-  To wygląda gorzej niż wysypisko – mówi pani Halina z ul. Podleśnej. – Ludzie rzucają śmieci gdzie popadnie, myśląc że śnieg je zakryje, a potem my musimy to oglądać.

Na chodnikach można znaleźć różne skarby, począwszy od zużytych chusteczek, na flaku od kaszanki kończąc. Nierzadko zdarza się, że mimo obecności kosza, śmieci leżą wprost przy nim. No cóż, będziemy musieli poczekać na kolejną akcję „czyszczenia świata”, którą przeprowadzi szkolna młodzież.