Tym razem mieszkańcy bloków przy ulicy Grota-Roweckiego wezwali strażników, bo mieli dość przymusowego słuchania ciągle tej samej piosenki. Taki repertuar zaserwowała im grupka młodych ludzi, którzy uprzyjemniali sobie picie mocniejszych trunków dawką ulubionej muzyki. Nie dość, że mieli mało profesjonalny sprzęt, to jeszcze słuchali ciągle jednego utworu. Było już po godzinie 22.00, więc mieszkańcy chcieli spać. Po przyjeździe na miejsce, patrol Straży Miejskiej nie zastał tam melomanów. Zdążyli się oddalić w nieznanym kierunku.