W czwartek o 21.30 trzy wozy strażackie popędziły na ulicę Żytnią. W mieszkaniu na trzecim piętrze bloku lokator zostawił gotujące się ziemniaki. Woda wyparowała i garnek stanął w płomieniach. Było dużo dymu. Lokator ugasił pożar jeszcze przed przyjazdem strażaków.