W minioną niedzielę 80-latek wraz z rodziną wybrał się na wybory. Po wyjściu z lokalu wyborczego przy ul. 20 Stycznia źle się poczuł i stracił przytomność.
Pełniący w pobliżu służbę dzielnicowi ruszyli na pomoc i reanimowali mężczyznę do przyjazdu karetki pogotowia. Na sygnale pojechał do szpitala.

Do zdarzenia doszło po godzinie 18.00 w pobliżu lokalu wyborczego przy 20 Stycznia. 80-letni pabianiczanin wraz z rodziną przyszedł tu na głosowanie.
- Po wyjściu z lokalu uskarżał się na ból klatki piersiowej. Siedząc w samochodzie miał problemy z oddychaniem i stracił przytomność - informuje nadkom. Joanna Szczęsna z pabianickiej policji.

Zięć wraz z przypadkowym przechodniem wyciągnęli go z pojazdu i ułożyli na ziemi. Podjęli też czynności ratunkowe.
Z pomocą pospieszyli dzielnicowi pełniący w pobliżu służbę. Powiadomiła ich kobieta. Mówiła, że na parkingu przed szkołą podstawową leży starszy człowiek, który prawdopodobnie miał zawał.

Policjanci przejęli czynności ratunkowe od krewnych mężczyzny. Usunęli z jamy ustnej starszego pana wydzielinę utrudniającą oddychanie i na zmianę uciskali klatkę piersiową. Reanimację prowadzili do czasu przyjazdu karetki pogotowia i przywrócenia czynności życiowych.

Karetką pogotowia na sygnale 80-latka przewieziono do szpitala. Tam zajęli się nim lekarze ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.