ad

- Mam zamiar więcej czasu spędzać wreszcie z Anielą. To moja 11-miesięczna wnuczka - mówi nam Biernat. - I jeździć na rowerze, bo w tym roku nie miałem na to zbyt wiele czasu.

Dziś poseł z Pabianic Andrzej Biernat wydał oświadczenie, w którym informuje, że nie będzie kandydował w jesiennych wyborach parlamentarnych.

- Rodzina już tego nie wytrzymuje, bo ciągle słyszą, jaki jestem zły, podły. A ja nie mam szans na obronę, na swobodną wypowiedź, więc rezygnuję. Szkoda mi Platformy, bo to się wszystko też na niej odbija. To wystarczające powody, by zrezygnować  - mówi. 

Posłem po raz pierwszy został w 2005 roku.

Co będzie robił 55-letni Andrzej Biernat, gdy już nie będzie posłem?

- Nie mam z tego powodu traumy. Wciąż jestem na urlopie bezpłatnym, więc znów mogę być dyrektorem pływalni – przekonuje. - Nie wiem, co będę robił. Pomysłów mam sporo.

Od 1996 roku był dyrektorem Centrum Sportu i Rekreacji w Konstantynowie. 

Biernat trzy razy był wybierany na posła z naszego okręgu: w 2005, 2007 i 2011 roku. Od listopada 2013 roku był ministrem sportu. W tym roku zrezygnował z tej funkcji po aferze z podsłuchami. We wtorek złożył rezygnację z p.o. sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej. Dziś (piątek) zrezygnował z kandydowania na kolejną kadencję Sejmu.