Bogumiła Matusiak - nasza najlepsza cyklistka, zajęła 3. miejsce w silnie obsadzonym wyścigu Eko Tour. Klasę pokazała w trzecim etapie. Na 15-kilometrowej trasie czasówki dookoła Łaz wykręciła najlepszy czas - 22,33 min. Drugą - Anke Wichman z Niemiec, wyprzedziła o 6 sekund.

Na metę dwóch pierwszych etapów dojeżdżał cały 90-cioosobowy peleton. Na finiszach we Włocławku i Piotrkowie najlepsza była Włoszka Giorgia Bronzini. Bogusia zajmowała 26 i 30 miejsce. Czwarty etap znów wygrała Bronzini. O końcowej klasyfikacj decydował ostatni bardzo trudny etap z pięcioma górskim premiami z Porąbki - Góry Żor. Bogusia pilnowała Wichman, do której traciła 3 sekundy. Niestety, wykorzystała to Włoszka Tatiana Guderzo i odskoczyła grupie w połowie etapu.

- Szkoda, bo mogłam wygrać ten wyścig - mówi Matusiakówna. - Umówiłyśmy się z koleżankami z mojej ekipy Peugeot Kita, że ja pilnuje Wichman, a one kasują ucieczki. Niestety, żadna nie była w stanie "siąść na kole" Guderzo w kluczowym momencie. Na domiar złego Włoszce pomagała Maja Włoszczowska z kadry MTB. Razem dojechały do mety.

Ostatecznie Bogusia zajęła 3. miejsce w tym etapie i w całym wyścigu. Straciła 2 minuty do Giorgii Guderzo.