Czy chcemy spalarni śmieci w Pabianicach? Z takim pytaniem kandydaci na parlamentarzystów Krzysztof Rąkowski (do Sejmu) i Krzysztof Habura (do Senatu) zwrócą się do mieszkańców naszego miasta.

Skąd pomysł na spalarnię?

– Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej z takim pomysłem wystąpił radny PiS Piotr Różycki (PiS) - mówił Rąkowski.

– Pabianice są bardzo zanieczyszczonym miastem (Stąd maseczki na twarzach obu panów. przyp.red.). Chorują nasze dzieci. A my mamy zafundować jeszcze dodatkowe źródło zanieczyszczeń - spalarnię. Nie mieści mi się to w głowie - stwierdził Habura.

Przypomnijmy, że na wtorkowej sesji radni miejscy obradowali nad uchwała o podwyżce opłat za odbiór śmieci z naszych domów. Nikt nie chciał zagłosować za podwyżką zaproponowaną przez prezydenta. Ostatecznie jednym głosem uchwała przeszła. W przyszłym roku będziemy płacić 16 i 32 zł za śmieci miesięcznie od osoby.

Krzysztof Habura przypomniał, że wykorzystanie śmieci do np. podgrzewania wody, to stary pomysł, który w naszym mieście już "przerabiano". Za prezydentury Jana Bernera była nawet specjalna komisja, która zajmowała sie tym tematem. Grupa radnych była w Wiedniu i oglądała tam spalarnię umieszczoną w środku miasta.

Składowisko odpadów miało powstać na terenie ciepłowni miejskiej przy ul. Konstantynowskiej. Na to nie było zgody pabianiczan.
Gdzie teraz miałaby powstać spalarnia?

- Jeśli już, to na pewno nie w naszym mieście - mówią zgodnie obaj samorządowcy.– Nie wyobrażamy sobie tysięcy ciężarówek ze śmieciami na naszych ulicach, miliony insektów i gryzoni grasujących i odór bijący ze składowiska śmieci