Sprawa wybudowania nowej hali wielofunkcyjnej na obiektach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji lub modernizacja starej sali OBT przy ulicy Kilińskiego ciągnie się już od kilku lat.
- W momencie, gdy przygotowany zostanie plan zagospodarowania przestrzennego MOSiR-u, mieliśmy zrobić halę – powiedział Grzegorz Mackiewicz, przewodniczący Rady Miejskiej na Komisji Gospodarki Komunalnej.

Architekci przygotowali już plan zagospodarowania MOSiR-u. Teraz przeanalizują go radni z Komisji Gospodarki Komunalnej.

- Nie wiem, czy nie powinna nad nim popracować specjalna podkomisja - zastanawia się Andrzej Sauter, przewodniczący komisji.

Piotr Adamski - dyrektor MOSiR-u, już niemal 4 lata temu przygotował dokumentację na budowę hali na bazie fundamentów i konstrukcji starej hali OBT. Uzyskał nawet pozwolenia, ale budowa się nie rozpoczęła.
- Nie tak powinna wyglądać hala sportowa. Nie mogą na środku stać słupy, przez które widzowie nie będą mogli swobodnie obserwować meczu. Zbudujemy halę, ale nie taką. Hala sportowa MOSiR-u ma być oddana do użytku w październiku przyszłego roku, przed wyborami – obiecuje prezydent Zbigniew Dychto.

Tymczasem ani radni, ani urzędnicy nie mają jeszcze pojęcia, jak ma wyglądać pabianicka hala. Nie wiadomo, czy na widowni ma usiąść 500 czy 1.200 osób. Nie wiadomo też, czy miasto stać na taki wydatek, bo budowa i projekt hali może kosztować około 23 miliony złotych.

Dyskusja na temat budowy hali zawsze jak bumerang wraca przed wyborami samorządowymi. To już będzie trzecia kadencja Rady Miejskiej i trzeci prezydent Pabianic, którzy chcą za swojej kadencji zbudowac halę sportową.