W listopadzie odbyło się spotkanie rodziców dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 14 z władzami miasta i przedstawicielami firmy Siemens. Na zebraniu aż kipiało od emocji, bo rodzice maluchów usłyszeli, że ich pociechy wrócą do przedszkola dopiero 2 stycznia.

Zobacz: Straciliśmy do państwa zaufanie!”. Rodzice przedszkolaków przycisnęli prezydenta [NOWE USTALENIA]

Rodzicie nie dali się przekonać, a następnego dnia dowiedzieli się, że możliwy termin powrotu do placówki przy Odrodzenia to 20 grudnia. Wszystko wskazuje na to, że się to uda. Świadczy o tym choćby ta informacja, ostatnio przekazana rodzicom:

Szanowni Rodzice.

Zgodnie z obietnicą daną rodzicom i w związku z pracami związanymi z przeniesieniem do naszej ukochanej placówki PM nr 14 na dzień 20 grudnia 2018 r., zwracamy się z prośbą do chętnych rodziców o pomoc w ustawieniu mebli, przewożeniu przedmiotów, zabawek z kontenerów i innych drobnych pracach mogących zapewnić szybkie i sprawne funkcjonowanie naszej placówki. Jeżeli chodzi o ramy czasowe, najbardziej zależy nam na dyspozycji rodziców do południa, a w godzinach popołudniowych na terenie placówki.

Harmonogram przedstawia się następująco:

W środę 12 grudnia o godz. 10.00 planowany jest przewóz pomocy, zabawek z kontenerów do placówki. Kto z Państwa ma czas i chciałby pomóc, prosimy o stawienie się tego dnia na ul. Żwirki Wigury (tam znajdują się kontenery).

13 grudnia i 14 grudnia zapraszamy w godz. 16.30–20.00 do PM nr 14.

15 grudnia od 8.00.

Prosimy zgłaszać się u nauczycielek w grupach lub wpisać na zamieszczoną listę.

Z całego serca dziękujemy: Dyrekcja i personel

Niestety, nadal nie ma konkretów, co do sytuacji Żłobka Miejskiego przy Piotra Skargi. Termin przyjęcia maluchów do placówki, jaki padł podczas spotkania z rodzicami, to koniec stycznia. Nie wszyscy rodzice wierzą w te zapewnienia. Dyrektor żłobka cały czas monitoruje przebieg prac w placówce, skrupulatnie zapisując etapy remontu. Po spotkaniu w Urzędzie rodzice czekali na propozycję rozwiązania ich problemów ze strony miasta i firmy Siemens. Niestety, dotąd żadne konkrety nie zostały ustalone. Dyrekcja sama podjęła kroki, by odciążyć rodziców, którzy są w najgorszej sytuacji. Przyjęła do placówki przy Moniuszki te maluchy, których rodzice zupełnie nie mieli z kim zostawić dziecka, a dłuższe pozostanie z nim w domu skutkowałoby utratą pracy.