Rozmowa z Maciejem Przybylskim, prezesem PSM:

Jak wyglądają finanse spółdzielni?
– PSM z działalności gospodarczo–finansowej osiągnęło dochód za 11 miesięcy bliski 2 milionom zł. Dzięki temu udało się przez mijający rok nie zmienić wysokości stawki eksploatacyjnej. W innej pabianickiej spółdzielni i w ZGM-ie stawki wynoszą 2,68 zł i 2,14 zł, a w PSM-ie 1,67 zł za metr kwadratowy. Niestety, od nowego roku niektóre ze składników stawki, te niezależne od PSM, wzrosną. Średnio na 1 metr kwadratowy o 30 groszy. Jednak nadal to będą najtańsze mieszkania w mieście. Utrzymywanie sztuczne tak niskiej opłaty doprowadziłoby w końcu do degradacji zasobów PSM.

Czyli czeka nas podwyżka?
– Tak, o 30 groszy od metra. Nie podnosiliśmy jej od 3 lat. W tym czasie niektóre jej składniki bardzo wzrosły. Energia elektryczna dotycząca części wspólnej nieruchomości i mienia spółdzielni wzrosła o 82,7 proc. (stawka wzrosła prawie dwukrotnie). Opłata za użytkowanie wieczyste wzrosła o 10,20 proc. Podatek od nieruchomości od budynków mieszkalnych wzrósł o 6,12 proc. Natomiast podatek od nieruchomości dotyczący gruntów pozostałych wzrósł o 33,33 proc., a inflacja o 10,20 proc.

Mija rok, od kiedy szefuje Pan Spółdzielni Mieszkaniowej. Co było najtrudniejsze?
– Pierwszy raz odbyły się częściowe walne zgromadzenia członków spółdzielni. Wszyscy uczyliśmy się tego od nowa. Wszyscy przeszliśmy przez to i udało się przeprowadzić walne zebrania w nowej formie.

Udało się zrobić coś dobrego dla spółdzielców?
– Otworzyliśmy we wszystkich administracjach kasy i punkty obsługi lokatorów. W tych punktach można już załatwić prawie wszystkie sprawy, więc nie trzeba jechać aż na ulicę Zamkową do siedziby PSM. Stało się to możliwe po połączeniu wszystkich administracji w jedną sieć z centralą i przy dużym zaangażowaniu pracowników. Uruchomiliśmy stronę internetową www.psm–pabianice.pl. Od 15 grudnia każdy członek spółdzielni będzie miał swoje prywatne konto na stronie w Internecie i po zalogowaniu sprawdzi historię swojego rachunku w PSM.

Ale bloków nowych Pan nie buduje?
– Nie, ale oddaliśmy 9 nowych mieszkań, które powstały po likwidacji pomieszczeń użytkowych. Po blisko 18 latach udało się zagospodarować teren przy ulicach Wajsówny i Popławskiej, budując niewielkimi nakładami boiska dla dzieci i młodzieży. Powstała też górka saneczkowa, którą teraz będzie można przetestować. Przy wieżowcach na Łaskiej powstają miejsca parkingowe. Uporządkowaliśmy też teren przy pomniku patrona osiedla. Nie będę już mówił, ile powstało nowych miejsc postojowych, zatoczek, chodników, ile jest pomalowanych klatek schodowych, bo to są bieżące prace.

Bloki nadal ocieplacie?
– W mijającym roku padł rekord. Ociepliliśmy aż 20 bloków. Oczywiście PSM ma grono przeciwników i obojętnie co nie zostałoby zrobione, zawsze będzie to zbyt mało i zawsze to nie to.

Trudno zastać prezesów w siedzibie spółdzielni?
– Sporo czasu spędzaliśmy u notariuszy, bo bardzo dużo osób skorzystało z przekształcenia mieszkań ze spółdzielczych lokatorskich lub spółdzielczych własnościowych na wyodrębnioną własność. Skala tych przekształceń w 2009 jest wielka i pochłania ogrom czasu, angażując dużą grupę pracowników.

Dużo osób skorzystało z możliwości taniego wykupu mieszkania?
– Aktów notarialnych w latach 2005–2008 było podpisanych 1.284. W tym roku będą w sumie podpisane 902 akty. Pabianicka spółdzielnia jako jedna z nielicznych w Polsce dała możliwość wszystkim chętnym do wyodrębnienia się. Uważam, że to ogromny sukces PSM.