- Dlaczego wciąż nie mamy dziennej lini autobusowej do Łodzi - pytał dziś na komisji gospodarki komunalnej radny Krzysztof Rąkowski. - Miała to być linia, która ułatwi studentom z Pabianic dojazd do łódzkich uczelni.
Było to pytanie do prezesa Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.
- Przygotowywałem się do uruchomienia lini autobusowej z Pabianic do Łodzi, ale dziś nie mam czym wozić ludzi po Pabianicach, więc tym bardziej nie mam czym wozić ludzi do Łodzi - wyjaśniał prezes MZK Jarosław Habura.
Do Łodzi miały jeździć używane autobusy, które miesiąc temu kupiło MZK.
- W tym celu kupiliśmy 5 autobusów, ale niestety 6 starych musieliśmy wycofać z ruchu, bo nie nadawały się już do jazdy. Na dodatek jeden "nowy" został już skasowany podczas wypadku w zeszłym tygodniu - wylicza prezes. - Dziś to jest niemożliwe, ale nie rezygnujemy z planów uruchomienia takiej lini.
MZK planuje kupić 5 używanych autobusów i 11 nowych w przyszłym roku.