Do otwarcia klubu właściciele przygotowywali się od dawna. Mieli opóźnienie, bo planowali ruszyć pod koniec maja. W końcu zapadła decyzja: pierwsza impreza będzie 7 czerwca.

Zainteresowanie pabianiczan było bardzo duże. Tuż przed 21.00, kiedy miały otworzyć się drzwi, przed klubem stało już kilkanaście osób. Dla gości był powitalny szampan i słodki poczęstunek. Kelnerki i barmani czekali w gotowości.

- Zarezerwowaliśmy wszystkie stoliki w 30 minut - mówił Krzysztof Jurga, manager klubu.

Pabianiczanie dopisali. Takich tłumów właściciele się nie spodziewali. Klub może pomieścić 500 osób, jest tam blisko 200 m kwadratowych. Nie wszyscy chętni zmieścili się do środka.

Mimo ogromnego zainteresowania właściciele nie zaliczą tego wieczoru do udanych. Imprezę przerwała kontrola z Urzędu Miejskiego. Okazało się, że klub nie ma koncesji na alkohol. Weszła policja, która zakazała sprzedaży procentowych napojów.

- Jako Spółka Dekompresja, mamy koncesję na alkohol, ale wynikły pewne nieścisłości - tłumaczy manager. - Impreza była bezalkoholowa, ale goście bawili się do 3.00 nad ranem.

Kolejne oficjalne otwarcie jest zaplanowane na najbliższy piątek. Do tego czasu sprawa koncesji ma zostać załatwiona.

- Jesteśmy umówieni na rozmowę w tej sprawie. Od tego weekendu wszystko powinno już być normalnie - zapewnia Jurga.

****

Wczoraj właściciele poinformowali, że ponowne otwarcie klubu nastąpi później, niż to planowali. Do weekendu nie uda im się załatwić formalności. Kolejna impreza ma się odbyć za trzy tygodnie. 

Stara Tkalnia otworzyła się przy Zamkowej 4, tam gdzie kiedyś była dyskoteka Sin City. Klub ma być otwarty w weekendy. Imprezy w piątki i soboty zaczną się o 21.00.

W środku są dwa bary, jeden jest przy parkiecie, drugi na antresoli. Na półpiętrze są wygodne kanapy i stoliki. Właściciele pomyśleli też o palaczach, dla których wygospodarowano salkę z kanapami.

W Starej Tkalni pobawią się tylko osoby pełnoletnie, bo przy wejściu będzie obowiązywać selekcja. Właściciele zapowiadają, że do środka nie wejdą też osoby niekulturalne i nieodpowiednio ubrane: w dresach, bluzach z kapturem czy obuwiu sportowym. 

 

Oto oficjalny komunikat właścicieli, opublikowany wczoraj na facebookowym prpfilu Starej Tkalni:

Niefortunna sytuacja, która miała miejsce w dniu otwarcia klubu była wynikiem naszego fatalnego niedopatrzenia. Czas potrzebny na naprawienie naszego błędu oraz przejście wymaganych przepisami prawa procedur potrwa jeszcze trzy tygodnie.
Pragniemy zapewnić Państwa, że na chwilę obecną dokładamy wszelkich starań, aby tego typu zajścia nie miały już miejsca a wszelkie skrytykowane przez Naszych Gości niedociągnięcia zostały usunięte. Dokładamy również starań aby na kolejnej imprezie zrekompensować Państwu nieudany wieczór 

Pozdrawiamy serdecznie, liczymy na wyrozumiałość, oraz jeszcze raz przepraszamy naszych sobotnich gości, personel oraz wszystkich którzy zaangażowali się całym sercem w uruchomienie lokalu.

Stara Tkalnia