- Chciałbym urządzić galerio-kawiarnię – mówi Radosław Żurawski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury. – Jest pomieszczenie, ale nie było ono remontowane od piętnastu lat.
Dyrektor wyliczył, że na te prace potrzeba 60.000 zł.
- W kawiarni byłby zakaz palenia tytoniu i podawania alkoholu – tłumaczy. - Profesjonalne oświetlenie pozwoliłoby urządzać tam wystawy.
Kelnerki mają być zatrudnione na etatach MOK-u.
- Pomysł z galerią jest absolutnie nietrafiony – uważa radny Piotr Chrabelski. - Powinniśmy wynająć to pomieszczenie. Albo zwolnić dzierżawcę z płacenia czynszu przez rok i nakłonić go do wyremontowania pomieszczenia.
Dawna kawiarnia od ponad roku jest zamknięta.
- Jeśli wydzierżawimy lokal, nie będziemy mieć wpływu na to, jacy klienci tu przyjdą – upiera się Żurawski. - Gdy kawiarnię prowadził dzierżawca, wchodził kto chciał. Palili papierosy. Jeśli my będziemy prowadzić kawiarnię, możemy wynajmować ją na komunie bezalkoholowe i urządzać kameralne koncerty.