- Z sekcją ciężarów PTC związany jestem od pół wieku – przyznaje pan Wojciech. - Ale zaczynałem od kulturystyki troszkę wcześniej. Sport, ciężary to była i jest pasja mojego życia.

Był 1965 rok, gdy w PTC powstawała sekcja podnoszenia ciężarów. Zakładali ją: Zbigniew Stasiak, Jerzy Gabryjończyk, Antoni Piotrowski, Henryk Firlej, Ludwik Biskupski i Marek Stanisławski. Trenowali pod okiem nestora polskich ciężarów, trenera Kazimierza Spychały.

Prus skończył kurs instruktora i w 1975 roku został zatrudniony na tym stanowisku w PTC. Pełnił też funkcję kierownika sekcji. Pokończył kursy sędziowskie, a po kilku latach sędziowania na pomostach całej Polski dostał nominację sędziego I stopnia klasy państwowej.

- Gdy byłem zawodnikiem, nie było wielkich sukcesów. Byli lepsi ode mnie, ale ja systematycznie trenowałem, nie odpuszczałem – przyznaje.

Sukcesy przyszły, gdy jako weteran zaczął startować w Mistrzostwach Polski Masters. Obecnie startuje w IX grupie, do 77 kg.

- Jestem pięciokrotnym mistrzem Polski – wylicza. - Wygrywałem na pomostach w Radomsku, Koszalinie, Białogardzie i dwa razy w Puławach.

Pan Wojciech jest przykładem idealnego sportowca. Nigdy nie palił. Stroni od alkoholu i zdrowo się odżywia.

- Nigdy nie jadłem tłusto. Zawsze w domu muszą być jabłka lub inne owoce. Wypijam butelkę wody mineralnej dziennie – zdradza swoją dietę mistrz.

Oczywiście regularnie ćwiczy. Oprócz codziennej gimnastyki, są treningi dwa razy w tygodniu na siłowni w PTC. Potrafi zrobić ponad 60 pompek. Sporo biega na bieżni na sali. Nie wolno mu tylko robić przysiadów ze sztangą na ramionach. To z obawy, by kolana nie „popękały”. Ale te obostrzenia dotyczą wszystkich weteranów.

- Nie choruję od lat. Nawet kataru nie miewam – przyznaje. - Ćwiczenia i dobra dieta robią swoje. I oczywiście nie palę papierosów. Już ośmiu moich kolegów nie żyje, a wszyscy palili.

Ważący 77 kg pan Wojciech właśnie przygotowuje się do zawodów. Jest w dobrej formie.

- Nie mam tylko tytułów mistrzowskich ani Europy, ani świata, bo nigdy nie brałem udziału w międzynarodowych zawodach – zdradza zawodnik. - Nie mam sponsora, który by mnie na zawody takiej rangi wysłał, a mnie ze skromnej emerytury na takie wyjazdy nie stać.

Pana Wojtka można spotkać na siłowni PTC przy Gdańskiej.

- Gdyby ktoś chciał trenować ciężary, zapraszamy. Jestem trenerem, więc chętnie poprowadzę kogoś, kto chciałby oddać się takiej pasji – mówi Prus. - Zaleta jest taka, że zawodnicy PTC siłownię mają za darmo i mogą ćwiczyć do woli – zachęca młodzież.

Ale następca mistrza już rośnie. To 3-letni prawnuczek Dorian.

- Już raz był na siłowni. Podobało mu się – cieszy się pradziadek.

 

Wojciech Prus został odznaczony Honorowym Medalem PZPC przez Polski Związek Podnoszenia Ciężarów za wybitne zasługi. Otrzymał złotą odznakę OZPC w Łodzi i złotą odznakę PTC. 12 lutego obchodził 75. urodziny.