Na listach rezerwowych w prawie wszystkich przedszkolach było po 20 nazwisk. Listy tworzyły się już marcu, gdy rozpoczęto nabór.
- Pod koniec marca nie było już wolnych miejsc – mówi Magdalena Malinowska, mama 3-letniego Olka. - Wpisałam dziecko na listę rezerwową i od tamtej pory po kilkanaście razy dzwoniłam do przedszkoli w swoim rejonie, licząc, że zwolni się miejsce. Niestety, z tego co słyszałam od dyrekcji nikt nie zrezygnował.
W takiej sytuacji znalazło się wiele mam.
- Mamy po dwadzieścioro pięcioro malców w grupach – mówi Monika Józefiak, dyrektorka Miejskiego Przedszkola nr 5. - Więcej nie możemy przyjmować. Na naszej pierwszej liście rezerwowej były dwadzieścia cztery nazwiska. Część z nich przyjęliśmy jak zwolniły się miejsca.
W żadnym przedszkolu nie ma wolnych miejsc. Ze wszystkich placówek uzbierało się ponad 70 malców bez szans na opiekę pod okiem nauczycielek.
- Dlatego otworzyliśmy dodatkowy oddział dla dzieci – mówi Mirosław Niepsuj z Wydziału Edukacji, Kultury i Zdrowia w Urzędzie Miejskim. - Wyposażymy go w sprzęt z niedawno zamkniętego przedszkola numer dziewięć. Dodatkowo zatrudniliśmy już dwóch nauczycieli. Mamy nadzieję, że to wystarczy.
Dodatkowa grupa powstaje w Miejskim Przedszkolu nr 13, przy ul. Grota Roweckiego 23. Nabór trwa do 10 października. Na liście jest już 18 dzieci.
- Możemy przyjąć jeszcze dziesięcioro – mówi Elżbieta Kmieć, dyrektorka Miejskiego Przedszkola nr 13. - Jeżeli zgłosi się jednak do nas cała siedemdziesiątka z rezerwowej listy jesteśmy gotowi otworzyć kolejny oddział. Na razie nie ma jednak takiej potrzeby.
Czesne w przedszkolu kosztuje około 100 zł, plus 4,5 zł za trzy posiłki dziennie.