Straż Miejska regularnie prowadzi kontrole w pustostanach na terenie miasta. Pierwsza zmiana robi objazd jeszcze przed świtem, druga zaś pod koniec dnia. Strażnicy mają wyznaczonych kilka punktów, w których znajdują schronienie bezdomni.

Jeśli uda im się akurat zastać dzikiego lokatora, próbują mu pomóc. W tym tygodniu w budynku przy ul. Brackiej patrol zastał dwóch bezdomnych, ale ci odmówili pomocy. Nie chcieli nawet wybrać się do schroniska. Podobna sytuacja miała miejsce w pustostanie przy ul. Bugaj. Mimo że bezdomni też nie zgodzili się na zmianę miejsca noclegowego, to przyjęli drobną pomoc.

- Trzech mężczyzn przebywających w pustostanie na pytanie, czy nie potrzebują pomocy i czy nie są głodni, odpowiedzieli, iż nie potrzebują medycznej pomocy, na posiłek udadzą się do schroniska na ul. Kościuszki, brakuje im jedynie gorących napojów – relacjonują strażnicy.

Strażnicy przynieśli bezdomnym gorącą herbatę w termosie.