Pracowników szukają niemal we wszystkich supermarketach w mieście. Na chętnych czeka etat kasjer–sprzedawca. W Polo–Markecie „na rękę” można wyciągnąć 1.000–1.300 zł. Zapytany o wymagania wobec przyszłych pracowników, kierownik sklepu odpowiada: – Liczy się zaangażowanie i doświadczenie.
W Tesco „na kasie” zarobimy nieco ponad 1.000 zł.
– Pracujemy na zmianach, po 8 godzin, a w niedziele od 10.00 do 18.00 – informuje kierownik. – Dwa dni w tygodniu, niekoniecznie weekendy, są wolne.
– Ale to tylko teoria – zdradza młody pracownik. – W supermarketach nagminnie są braki kadrowe: ktoś zachorował, ktoś jest na urlopie. I to nie jest tak, że tyle kas jest pustych, bo pracownikom nie chce się pracować. Ich tam po prostu nie ma.
 

Więcej o ofertach pracy w Pabianicach w najnowszym, papierowym wydaniu Życia Pabianic.