Najlepszym uczniom corocznie wręcza Złote Kamienie. To niezwykła nagroda, bo dyrektor szykuje ją własnoręcznie. Okazy skał ze swej kolekcji maluje na złoto. Dodaje do nich tabliczkę z wygrawerowaną dedykacją. Rozdał 18 takich Kamieni.

- To nietuzinkowa młodzież - zapewnia doktor Kamiński. - Bardzo, bardzo się różni od młodzieży z I LO w Pabianicach, które ukończyłem.

Nie tylko dlatego, że uczniowie liceum im. Mikołaja Kopernika chodzą w granatowych mundurkach. I nie dlatego, że "Koper" ma 100-letnią tradycję. Do I LO w Łodzi niełatwo się dostać. To szkoła prymusów. Co roku "Koper" przyjmuje bez egzaminów 70-80 olimpijczyków i laureatów konkursów. Do matury staje 200 uczniów. Zdają wszyscy. I wszyscy dostają się na studia.

- Oni nie są kujonami - zapewnia Kamiński. - Wiedzą, czego chcą, składając do nas papiery. Są nieprzeciętni.

Doktor Kamiński trafił do "Kopra" w 1990 roku. Dla maturzystów prowadził wtedy kursy przygotowawcze na wyższą uczelnię. Był naukowcem na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego. Zajmował się geomorfologią (badaniami powierzchni Ziemi).

- Moje kursy na tyle się podobały, że wkrótce zacząłem uczyć licealistów geografii - wspomina.

Dziesięć lat później Kamiński dostał propozycję nie do odrzucenia. Ówczesna dyrektor - Wiesława Zewald, chciała, by młody naukowiec z temperamentem pedagoga pokierował słynną szkołą. Pabianiczanin miał inne plany. Ale po prośbach Rady Pedagogicznej zgodził się.

Od tamtej chwili nie ma co marzyć o takich wyprawach badawczych, jak ta z 1978 roku, gdy z 9 kolegami i opiekunem naukowym buszował po Turcji, Iranie, Afganistanie, Pakistanie, Iraku, Syrii, Kuwejcie i Libanie. Teraz "Koper" wypełnia całe jego życie.


***
Jan Kamiński ma 51 lat. Ukończył I LO w Pabianicach. Z tamtych czasów wspomina Tadeusza Piekarka, geografa i opiekuna koła turystycznego Azymut.

Pracę magisterką pisał o Woli Zaradzyńskiej i okolicach. Doktorat - o dolinie Moszczenicy. Był pracownikiem naukowym UŁ w katedrze badań nad czwartorzędem.

Jego pasją są jazz i piłka nożna. Był zawodnikiem pabianickiego Włókniarza. Żona jest lekarką. Córka zaczęła studia na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi UŁ.