Pan Sławek (bo tak ma na imię) urządził się w prowizorycznym namiocie obok opuszczonego budynku klubu strzeleckiego „Walter”. O jego obozowisku pisaliśmy w artykule: Koszmar! W kilkunastostopniowym mrozie śpią pod namiotem. Służby są bezradne.

Zobacz: Koszmar! W kilkunastostopniowym mrozie śpią pod namiotem. Służby są bezradne

Mimo usilnych próśb służb miejskich i pracowników opieki społecznej, początkowo nie chciał przenieść się np. do noclegowni. W końcu zmienił zdanie.

- Mężczyzna sam zdecydował się na zmiany i poprosił o pomoc. Prawdopodobnie warunki w jakich przebywał zaczęły mu już doskwierać – powiedział Tomasz Makrocki, komendant Straży Miejskiej.

Strażnicy pomogli mężczyźnie spakować najpotrzebniejsze rzeczy i zawieźli go do Brodni Górnej (gm. Buczek), gdzie mieści się Centrum Pomocy Bliźniemu „Horyzont”. Schronienie znajdują tam osoby w trudnej sytuacji życiowej – bezdomne, samotne, starsze lub uzależnione.

Początkowo brano pod uwagę „Granicę”, ale ostatecznie MCPS w Pabianicach zaproponowało mu miejsce w innej lokalizacji.

- Te rejony były prawdopodobnie jego poprzednim miejscem zamieszkania, zanim trafił do Pabianic. Po jego reakcji na miejscu było widać, że jest zadowolony – dodaje komendant.

Pan Sławek zamieszkał w Brodni Górnej 18 lutego.

- Mamy nadzieję, że pobyt w placówce będzie nowym początkiem i zwrotem do normalnego życia, którego wszyscy mu życzymy – mówi z nadzieją Tomasz Makrocki.