Przedstawiciele władz miasta i powiatu oraz społecznicy zebrali się dziś (16 maja) przy ul. Bóźnicznej, by upamiętnić ofiary dramatycznych wydarzeń z 1942 roku. Wśród przybyłych obecni byli także Józef Weininger, prezes Gminy Żydowskiej w Łodzi oraz rabin Dawid Szychowski.

Podczas skromnej uroczystości głos zabrał m.in. prezydent Pabianic.

- Stoimy w miejscu, gdzie jak ufam za rok, tablica zmieni swój kształt i swoje zapisy. Również to miejsce, za rok – staraniem władz miasta – będzie miało inne otoczenie – zapowiedział Grzegorz Mackiewicz.

Jak podkreślił prezydent, smutna historia, którą owiana jest zagłada pabianickich Żydów, zasługuje na upamiętnienie, godne oddawanie szacunku i coroczne spotykanie się pabianiczan, by oddać hołd jego dawnym mieszkańcom.

Póki co, miejsce, gdzie kiedyś stała synagoga, kojarzy się z brudem i bałaganem.

79 lat temu niemieccy żołnierze rozpoczęli likwidację getta w naszym mieście. Przepędzili jego mieszkańców na teren boiska przy dawnych „famułach”, w pobliżu kościoła Najświętszej Maryi Panny. Żydowskie rodziny spędziły tam w deszczu trzy dni. Potem rozdzielano je i wysyłano do obozów zagłady. Wiele osób nie doczekało nawet transportu.