Klub PO zwołał konferencję prasową, na której przedstawił swoje stanowisko w sprawie szpitala.

– Jesteśmy za rozmowami na temat dalszych losów szpitala – oświadczyli zgodnie Krzysztof Rąkowski, Jacek Wróblewski i Arkadiusz Jaksa. – Ale przeciwko stawianiu nas pod ścianą.

Zdaniem radnych sytuacja finansowa szpitala nie przedstawia się tak różowo, jak to nakreśla prezydent.

– Ma około 400 tysięcy złotych straty za ubiegły miesiąc – ujawnił Krzysztof Rąkowski. – Są kłopoty z uzyskaniem kontraktu z NFZ. Zdajemy sobie sprawę, że trzeba zacząć działać, ale....

"Parę dni temu władze miasta ogłosiły, że zamierzają sprzedać szpital obecnemu zarządowi szpitala, argumentując, że inaczej szpital znów zacznie generować długi. To radykalne stanowisko nie zostało poparte żadnymi argumentami rzeczowymi, ani niepoprzedzone dyskusją na forum Rady Miejskiej lub konsultacjami społecznymi. Brak również konkretnego bilansu funkcjonowania szpitala, jak i analizy na przyszłość", czytamy w wydanym przez PO oświadczeniu. "Klub radnych PO jest otwarty na dyskusje o dalszych kierunkach modernizacji szpitala. Pabianiczanie zapłacili już dostatecznie wysoką cenę za brak właściwego nadzoru nad jego funkcjonowaniem. Uważamy, że forma, w jakiej złożono pomysł sprzedaży szpitala, zaproponowany sposób sprzedaży oraz czas, w jakim go ogłoszono, przypomina czasy z początku okresu transformacji, kiedy zdarzały się przypadki, że doprowadzano spółki do takiej kondycji finansowej, aby można je było odkupić za przysłowiową złotówkę. Uważamy, że również obecna Rada Miejska i prezydenci miasta nie mają już moralnego prawa, na kilka miesięcy przed wyborami, podejmować decyzji o sprzedaży szpitala, czyli takiej, której fizyczna realizacja i skutki obciążą w pełni nową radę i nowy zarząd miasta.

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu padła propozycja ze strony zarządu Pabianickiego Centrum Medycznego przejęcia szpitala przez utworzoną przez nich spółkę. Prezes Dominika Konopacka, dr Amer Houli - dyrektor do spraw medycznych, Urszula Rosiak - główna księgowa i Marcin Ostojski - radca prawny zamierzali założyć spółkę, która chciała przejąć zarząd nad szpitalem.

– Wiemy, jak to zrobić, by szpital był konkurencyjny dla innych placówek w województwie bez zwalniania pracowników i zmian w zakresie usług medycznych – mówiła prezes Konopacka.